Na swoim kanale Telegram, pewien Rosjanin szczegółowo opisał swoją podróż po Europie — w tym po Polsce — którą odbył w styczniu tego roku. Bez problemu podróżował m.in. przez Francję, Finlandię, Litwę czy Polskę. Przy okazji przestrzega przed LOT-em ("bo za bardzo interesują się rosyjskimi paszportami"). W Warszawie odwiedził między innymi popularny bar "Pijana Wiśnia". Smutno czyta się takie relacje w przededniu pierwszej rocznicy brutalnej agresji Rosji na Ukrainę.
Artykuł pochodzi z tej strony.