Do 54 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych protestów, które trwają od kilku tygodni w Peru. W czwartek przez Limę, stolicę kraju, przeszedł marsz, w którym wzięło udział – zdaniem policji – około 3,5 tys. osób. Protestujących mogło być jednak nawet dwukrotnie więcej.
Artykuł pochodzi z tej strony.