Od września br. samolot rosyjskich linii Ural Airlines tkwi w szczerym polu po tym, jak piloci awaryjnie wylądowali ze 167 osobami na pokładzie. Centrala Federalnej Agencji Transportu Lotniczego zarządziła wznowienie śledztwa w tej sprawie i na razie nic nie wskazuje na to, by maszyna miała zostać usunięta z tego miejsca.
Artykuł pochodzi z tej strony.