Norweg Erlend Bore wyszedł na spacer z wykrywaczem metali. Gdy już miał wracać do domu, jego sprzęt nagle wydał z siebie alarmujący dźwięk. Okazało się, że mężczyzna trafił na prawdziwy, liczący sobie ok. 1,5 tys. lat, skarb. Poszukiwacz szybko powiadomił o swoim znalezisku ekipę archeologów.
Artykuł pochodzi z tej strony.