Ścigany Ryba, czyli jak Jerzy Stuhr chlapnął za dużo [OPINIA]

Trzeba zrozumieć wielkiego aktora, że czasem musi sobie chlapnąć – niekiedy bzdurę podczas wywiadu, innym razem „lufę” prosto do krwiobiegu. Nikt nie wytrzymałby na trzeźwo rzucających się pod koła opłaconych przez Ziobrę ludzi oraz pisowskiego zamordyzmu w postaci odbierania prawa jazdy za prowadzenie auta po pijaku.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Trener nie zostawił na nim suchej nitki. Czy ktoś ...
Następny artykuł →
Jakub Kiwior szczery do bólu po blamażu z Mołdawią...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz