Polak zamiast lotu do USA na własne życzenie zafundował sobie twarde lądowanie za kratkami, a dokładnie w areszcie. Wszystko przez to, co zrobił na lotnisku w Kolumbii. Najpierw pijany awanturował się z innymi pasażerami. Gdy na miejscu pojawiła się policja, sytuacja jeszcze bardziej wymknęła się spod kontroli.
Artykuł pochodzi z tej strony.