W listopadzie ub.r. 46-letni Rosjanin wszedł na pokład samolotu w Danii i wylądował w Los Angeles. Mężczyzna dostał się do Stanów Zjednoczonych bez biletu, paszportu i wizy. Wszystko wydało się dopiero na lotnisku w Los Angeles, kiedy to służby nie mogły znaleźć żadnych zapisów potwierdzających rezerwację lotu ani dokumentów potwierdzających ubieganie się o wizę. Obywatelowi Rosji grozi surowa kara.
Artykuł pochodzi z tej strony.