Centrum Bazy Danych Praw Człowieka w Korei Północnej z siedzibą w Seulu w Korei Południowej opublikowało raport zawierający zeznania osób, którym udało się uciec z kraju, gdzie władzę dyktatorską sprawuje Kim Dzong Un. "Kobiety były przeszukiwane, torturowane i bite. Tam (w Korei Północnej — przyp. red.) nie wiemy, czym są prawa człowieka. Nie mieliśmy takiej koncepcji. Dowiedziałem się o tym dopiero w Korei Południowej" — przyznał jeden z uciekinierów.
Artykuł pochodzi z tej strony.