Poniedziałkowe ślubowanie posłów przebiegło w dość spokojnej atmosferze. Jego treść była zależna od preferencji konkretnej osoby. Donald Tusk, choć deklaruje się jako wierzący, nie dodał słów „tak mi dopomóż Bóg”. Te padły, gdy ślubowanie składali m.in. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz. I jeden z polityków Lewicy.
Artykuł pochodzi z tej strony.