Donald Trump ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem. Rosja ma dostarczyć na rynek amerykański i światowy łącznie niemal dwa miliony ton oleju napędowego. Choć Biały Dom przedstawia to jako wielki sukces gospodarczy, w tle toczy się bezwzględna gra o utrzymanie władzy w Waszyngtonie przed wyborami połówkowymi. – Trump pominął Kijów i dogadał się z Moskwą. Poświęcił Ukrainę dla bardzo niepewnych, krótkoterminowych zysków wyborczych – ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską amerykanista dr hab. Tomasz Płudowski.
Artykuł pochodzi z tej strony.