Po 15 latach mężczyzna, który uciekł ze znajomymi z baru w Trydencie, na północy Włoch, bez zapłacenia rachunku, gnębiony wyrzutami sumienia wysłał list z przeprosinami i pieniędzmi. "Przepiękny gest"— powiedzieli zdumieni właściciele lokalu.
Artykuł pochodzi z tej strony.