Do niecodziennej kradzieży doszło w pobliżu Chicago, przed jednym z domów pogrzebowych. To właśnie stamtąd 23-letni mężczyzna ukradł furgonetkę, w której znajdowało się ciało. Złodziej wyrzucił niewygodnego „pasażera” na jednej z alejek.
Artykuł pochodzi z tej strony.