– Niezrozumiałe i haniebne – tak Andrzej Sadoś, polski ambasador przy Unii Europejskiej, skomentował zabiegi władz w Budapeszcie. Węgry chcą wykreślenia z unijnej listy sankcyjnej kilku bliskich Putinowi rosyjskich oligarchów
Artykuł pochodzi z tej strony.