„Placówki, w których każdy więzień jest celowo poddawany dotkliwemu, nieustannemu bólowi i cierpieniu, funkcjonują w praktyce jako obozy tortur” – to fragment raportu izraelskiej organizacji humanitarnej B’Tselem. Szczęśliwcy wyjdą po kilku miesiącach, ale ciał wielu aresztowanych Palestyńczyków nie uda się odnaleźć. Leżą w bezimiennych grobach na „cmentarzach numerów”. Od trzech lat służby izraelskie nie oszczędzają nawet dzieci.
Artykuł pochodzi z tej strony.