Wystąpienie prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, które miało miejsce we wtorek w siedzibie niemieckiego MSZ, odbiło się szerokim echem. Steinmeier, znany z wyważonych opinii i dyplomatycznego stylu, tym razem nie przebierał w słowach. Wprost nazwał wojnę USA i Izraela przeciwko Iranowi "politycznie fatalnym błędem", a działania militarne obu państw określił jako "sprzeczne z prawem międzynarodowym". Steinmeier w ten sposób poucza i pośrednio krytykuje kanclerza Friedricha Merza – ocenia tygodnik "Der Spiegel".
Artykuł pochodzi z tej strony.