Zbysław C. prawdopodobnie stawi się na przesłuchanie u prokuratora w czwartek. Mimo że sąsiedzi opisują go jako osobę, która zazwyczaj nie sprawiała problemów, przyznają, że zdarzało mu się grozić mieszkańcom, że wysadzi ich kamienicę. Policja po zdarzeniu ustaliła, że jego zachowanie było niepokojące przez ostatnie dwa dni. Natomiast zaraz po zbrodni policja ustaliła, że niepokojąco zachowywał się od dwóch dni.
Artykuł pochodzi z tej strony.