Polscy marynarze w latach PRL-u mieli cenny przywilej podróżowania, handlowania i podglądania Zachodu. Przez pewien czas władza pozwalała im przywozić deficytowe towary i sprzedawać je na wolnym rynku, co rodziło legendy rzekomych bogactwach mieszkańców portowej Gdyni.
Artykuł pochodzi z tej strony.