Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un skrytykował państwowe służby za ich „nieodpowiedzialną” reakcję na szkody powstałe w wyniku powodzi. Ocenił surowo, że urzędnicy „zepsuli” gospodarkę narodową, bo nie zabezpieczyli w wystarczający sposób pól ryżowych przed zalaniem. Zapewne posypią się surowe kary.
Artykuł pochodzi z tej strony.