Robert Bąkiewicz niewzywany przyszedł w czwartek do gorzowskiej prokuratury. – Chciałbym uniknąć zatrzymania, którego się spodziewam – wytłumaczył. Chodzi o obrażanie funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Artykuł pochodzi z tej strony.
Robert Bąkiewicz niewzywany przyszedł w czwartek do gorzowskiej prokuratury. – Chciałbym uniknąć zatrzymania, którego się spodziewam – wytłumaczył. Chodzi o obrażanie funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Artykuł pochodzi z tej strony.