– Pracownicy ministerstwa kultury nie mieli pojęcia o planach blokowania zmian w mediach publicznych. Nikt nie chciał się do tego przyznać. Wniosek Piotra Glińskiego musiał przyjechać „z góry”, z centrali PiS przy Nowogrodzkiej – uważa poseł KO Dariusz Joński. Mówi o kulisach kontroli w MKiDN.
Artykuł pochodzi z tej strony.