Kara śmierci jest niemoralna, a to, co robi z nią administracja Donalda Trumpa, uświadamia to z całą mocą. Publiczna, streamowana egzekucja zaproponowana przez Pete’a Hegsetha to smutny dowód moralnego zbydlęcenia (choć zdaje się, że tu przeprosiny należą się bydlętom), dokonywana pod płaszczykiem rzekomego konserwatyzmu – pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski.
Artykuł pochodzi z tej strony.