„Polityka to sport – pisał w trakcie kampanii francuski dziennik „Les Echos”, śledząc starcia polskich polityków. Dziennikarze w ostatnich dniach przed ciszą wyborczą zwracali uwagę, że to, co dzieje się w Polsce porównać można do morderczego biegu, po zakończeniu którego stopniem na podium może się okazać miejsce trzecie, bo „niezdolny do uzyskania większości PiS, w przypadku ewentualnego zwycięstwa, i tak będzie musiał sobie znaleźć kolegów do drużyny”. Sprint prawie dotarł do mety, a Francuzi natychmiast reagują na sondaże powyborcze.
Artykuł pochodzi z tej strony.