Organizowany od kilku lat pod Tatrami sylwestrowy koncert daje się mieszkańcom we znaki. Jak twierdzą górale, nic z wielkiej imprezy nie mają. — Klient, który przyjeżdża na "Sylwestra Marzeń", zostaje w Zakopanem wyłącznie na tę jedną noc — tłumaczyła Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Turystycznej.
Artykuł pochodzi z tej strony.