– Treningi to też są koszty, a zarobku nie było – wspomina Mateusz Szczepaniak. Polak w ubiegłym roku podpisał kontrakt w grudziądzkim klubie. Miał nadzieje, że otrzyma szansę w Ekstralidze. Niestety większość czasu spędził na ławce. Nie mógł w stu procentach uprawiać swojej pasji, co wiązało się także z tym, że nie zarabiał. Wypożyczenie do Bydgoszczy uratowało mu sezon. Nowy kapitan Abramczyk Polonii bardzo ambitnie podchodzi do przyszłorocznych rozgrywek.
Artykuł pochodzi z tej strony.