„Kaczogród. Na tropach jednorożca”: Nie straszne im piaski pustyni i górskie szczyty [RECENZJA]

Lektura „Na tropach jednorożca” nie tylko dostarcza nam mnóstwo okazji do śmiechu, ale pozwala się przekonać, że czasem nawet Sknerus McKwacz ma gest. Inną sprawą jest, że Donald i jego siostrzeńcy i tak nie zawsze dobrze na tym wychodzą.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
"Sami – 2. Nożownik z Fortville": Upiorna noc w ho...
Następny artykuł →
Ciężarówka przewróciła się do rowu przy ul. Tczews...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz