Prawo i Sprawiedliwość wciąż nie upubliczniło swoich list wyborczych przed październikowym głosowaniem. Wiele wskazuje na to, że znajdą się na niej europosłowie partii, którzy mają walczyć o dodatkową pulę głosów. Odbije się to na nich przede wszystkim finansowo.
Artykuł pochodzi z tej strony.