Kontroler biletów odsłania kulisy swojej pracy. "Gapowicz przyłożył nóż do brzucha"

Ich obecność w autobusie albo tramwaju niemal u każdego wywołuje przerażenie. Mowa o kontrolerach biletów. Praca, którą wielu ludzi krytykuje, w rzeczywistości jest wymagająca i czasami wręcz niebezpieczna. — Moja znajoma miała sytuację, w której "gapowicz" przyłożył jej nóż do brzucha — mówi w rozmowie z Onetem Kamil, do niedawna kontroler biletów w Krakowie. W wywiadzie przybliżył kulisy swojej pracy i zdradził, co w jego opinii jest najważniejsze w tym zawodzie.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
"Jesteśmy w kłopotach". Adam Bodnar o sp...
Następny artykuł →
"W Laponii też inflacja?". Zostałem miko...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz