– Widzę postępującą słabość tego obozu (PiS – red.). (…) Wszystko, na co mogli się w tym tygodniu zdobyć, to kilka minut skandowania w sprawie panów Wąsika i Kamińskiego, a także odśpiewanie hymnu – mówił w programie „Tłit” poseł Michał Kobosko (poseł Lewicy-Trzeciej Drogi). – Prawdę mówiąc, byłem zaskoczony. Oni wcześniej zapowiadali, że będą opozycją totalną. Pan marszałek Sejmu był przygotowany na wszystkie możliwe scenariusze ze strony PiS-u. Okazało się, że to był mokry kapiszon. Okazało się, że ta partia jest ewidentnie słaba i pogubiona po wyborach – ocenił polityk. Dodał, że politycy PiS są „w ogromnym szoku”, iż tracą kolejne przyczółki w strukturach państwa. Odniósł się też do doniesień o buncie w partii Kaczyńskiego. – Coś totalnie pęka w PiS-ie. Oni muszą się totalnie zrekonfigurować – podsumował.
Artykuł pochodzi z tej strony.