Ten album robi wrażenie. Na pierwszy rzut oka przede wszystkim ceną okładkową – blisko 300 zł, rozmiarami – prawie 700 stron w twardej oprawie i nazwiskami twórców. Czy „Najjaśniejszy dzień” jest wart zainwestowania czasu i pieniędzy?
Artykuł pochodzi z tej strony.