Satelity NASA i NOAA zarejestrowały faliste struktury rozchodzące się wysoko nad huraganem Simon u wybrzeży Meksyku. Nie były to fale oceaniczne ani przypadkowe układy chmur, lecz fale grawitacyjne atmosfery, które mogły sięgać stratosfery, a nawet mezosfery.
Artykuł pochodzi z tej strony.