Xi Jinping nie mógł wymarzyć sobie lepszego prezentu na początek trzeciej kadencji u steru władzy Państwa Środka. Ukończenie własnej stacji orbitalnej cementuje status Chin jako kosmicznej potęgi oraz przesuwa kraj o kilka oczek w rywalizacji z USA. Ostateczny cel chińskiego programu kosmicznego? Prześcignąć Amerykanów jeszcze przed połową wieku.
Artykuł pochodzi z tej strony.