Włodzimierz Czarzasty ewidentnie kradł w czwartek show wszystkim politykom opozycji. Najpierw – podczas wywiadu Władysława Kosiniaka-Kamysza wyznał mu miłość, a następnie – podczas wywiadu Szymona Hołowni prawił mu komplementy.
Artykuł pochodzi z tej strony.