Władze PiS uznają, że Ukraina jest pod coraz większym wpływem Niemiec i Brukseli, m.in. stąd konfrontacyjna wobec Polski postawa. Prezes Jarosław Kaczyński – jak słyszymy – jest „zawiedziony” prezydentem Wołodymirem Zełenskim, a centrala PiS daje premierowi Mateuszowi Morawieckiemu sygnał, by nie hamował się w krytycznych ocenach postawy władz Ukrainy.
Artykuł pochodzi z tej strony.