Lekarze ostrzegają przed bagatelizowanym zagrożeniem: infekcje grzybiczne rozprzestrzeniają się w Europie i są prawie niemożliwe do wyleczenia. Zdarza się, że pacjenci spędzają w izolatce po 90 dni – a i tak patogen jest dalej obecny w ich ciele. Wysoka jest również śmiertelność, sięgająca w niektórych wypadkach nawet 50 proc.
Artykuł pochodzi z tej strony.