Państwa bałtyckie na celowniku. Putin wraca z groźbą

Władimir Putin zapewnia, że Rosja nie zamierza atakować Europy, ale jednocześnie wysyła sygnał o „łamaniu praw” rosyjskojęzycznych mieszkańców Bałtów. To scenariusz, który świat już zna. – To budowanie napięcia pod konkretny pretekst. Dyneburg ma dziś strukturę narodowościową niemal identyczną jak Krym przed aneksją – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador RP na Łotwie i w Armenii.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Anak Krakatau wyrzucał lawę przez 25 godzin. Zaska...
Następny artykuł →
Bryłka wytyka błędy PiS. "Mają problem z wiar...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz