Szykują się długofalowe skutki „kolędy na zaproszenie”? Parafianie w wielu miejscowościach muszą sami zaprosić księdza do domu. Tymczasem z parafialnych sprawozdań wynika, że w takiej formule mniej osób przyjmuje duchownego. Rekord zamkniętych drzwi padł w dolnośląskim miasteczku.
Artykuł pochodzi z tej strony.