Seryjni mordercy PRL-u. Krwawi zwyrodnialcy i potwory w ludzkiej skórze

Zwłoki porzucone na pustkowiu lub w bocznych uliczkach miast. Okaleczone, obnażone, wykorzystane. Z takimi widokami musieli się mierzyć PRL-owscy milicjanci. Jak schwytać seryjnego zabójcę, jeśli oficjalnie władza zaprzecza, że taki grasuje? Poznajcie opowieści o czterech zwyrodnialcach i o pogoni za potworami w ludzkiej skórze.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Frivolous – The Tiny House Of Delusion
Następny artykuł →
Jerzy Janowicz znalazł pogromcę na Majorce. Debliś...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz