– Budzę się rano, widzę alert w telefonie i nawet nie wiedziałem, o co chodzi – mówi Wirtualnej Polsce mężczyzna spotkany przy ul. Sudeckiej we Wrocławiu, gdzie w nocy Maksymilian F. postrzelił dwóch funkcjonariuszy, są w bardzo ciężkim stanie. Obława za 44-latkiem postawiła na nogi całe miasto. – Szkoda tylko tych policjantów – dodaje jedna z mieszkanek. Inni mają zastrzeżenia do działań służb.
Artykuł pochodzi z tej strony.