Lot rządowej maszyny z Gdańska do Warszawy przed południem w piątek wzbudził w sieci niemałą sensację. Internauci – w tym także politycy Zjednoczonej Prawicy – założyli, że na pokładzie musi znajdować się Donald Tusk, który miał „wcześniej zacząć weekend”. „Żaden z członków rządu nie był obecny na pokładzie samolotu” – przekazało WP Centrum Informacyjne Rządu.
Artykuł pochodzi z tej strony.