Tak wygląda jedna z najbardziej wrażliwych granic Unii Europejskiej. Po jednej stronie leży estońska Narwa, po drugiej rosyjski Iwangorod. Oba miasta dzieli zaledwie kilkadziesiąt metrów rzeki. Pojechaliśmy sprawdzić, jak wszystko wygląda z bliska.
Artykuł pochodzi z tej strony.