Prokuratura analizuje materiały w związku ze śmiercią 14-latki w Andrychowie. Nastolatka zasłabła niemal w centrum miasta i przez kilka godzin nikt jej nie pomógł. – Dla każdego przechodnia ta dziewczynka siedząca na jakiejś konstrukcji reklamowej była osobą, która siedzi blisko przystanku przez 30 sekund. Nikt nie myślał, że siedzi tam kilka godzin – mówi w rozmowie z WP redaktor naczelny Radia Andrychów Marek Nycz.
Artykuł pochodzi z tej strony.