W wyniku ataku 15-latka w szkole w Leszczydole-Nowinach zginęła 37-letnia pracownica szkoły. Jak relacjonuje obecny na miejscu dziennikarz WP, uczniowie są wstrząśnięci. Kobieta, która wezwała służby, miała ze stresu problem z poinformowaniem ich. – Tak mi się trzęsły ręce, że nie mogłam oddychać – mówi.
Artykuł pochodzi z tej strony.