Smutne chwile przeżywają pracownicy przemyskiego pogotowia ratunkowego, którzy niespodziewanie stracili jednego ze swoich kolegów. Pan Stanisław od lat pełnił funkcję kierowcy karetki, ratując życie wielu osób. Jak mówią o nim koledzy z pracy, był „człowiekiem o wielkim sercu”.
Artykuł pochodzi z tej strony.