Mistrz olimpijski kontra mistrz Europy, a zarazem obrońca złota na mistrzostwach świata – to skład finału marzeń na mundialu, który w niedzielę zakończy się w duńskim Herning. Norwegia i Francja zagrają o tytuł, ale ta pierwsze zakwalifikowała się do niego po pasjonującym 70-minutowym boju z dogrywką, druga zaś… załatwiła sprawę w nieco ponad kwadrans. Francja rozbiła bowiem Szwecję aż 37:28, a przewagę 10 bramek miała już po 18 minutach!
Artykuł pochodzi z tej strony.