Adam Małysz zdaje się być w kompletnym szoku po wtorkowych wydarzeniach w Sejmie i wyskoku Grzegorza Brauna. Polityk zgasił świece chanukowe znajdujące się na parlamentarnym korytarzu, używając do tego gaśnicy proszkowej. "Można w różny sposób odbierać religię, mieć poglądy religijne, polityczne czy jeszcze jakieś inne, ale szanujmy się!" – mówi prezes PZN i, nie gryząc się w język, jednym słowem podsumowuje zachowanie posła.
Artykuł pochodzi z tej strony.