Kolejny raz wierzyliśmy w to, że w końcu Polak wygra cykl SEC. W tym roku nadzieje znów były duże, bo przecież główny faworyt w osobie Janusza Kołodzieja jest gwiazdą PGE Ekstraligi, w której wielokrotnie miewa biegu trudniejsze niż te w SEC. Niestety, szansę na złoto praktycznie stracił, zanim zaczął jakąkolwiek walkę. Przez kontuzję musiał odpuścić pierwszy finał. W dwóch kolejnych pojechał bardzo dobrze, ale najpewniej strat i tak nie zdoła już odrobić.
Artykuł pochodzi z tej strony.