Justyna Kowalczyk-Tekieli udowadnia, że mimo emerytury i zerwania z profesjonalnym uprawianiem sportu przed kilkoma laty, nadal utrzymuje swoje ciało w świetnej formie. Dowodem zwycięstwa, odnoszone już bez blasku fleszy i światła kamer, ale bardzo wartościowe z punktu widzenia najbardziej utytułowanej polskiej biegaczki narciarskiej w historii. Kolejny sukces "Królowa Nart" odniosła w Tyrolu Południowym we Włoszech, a organizatorzy w środę wieczorem zamieścili okolicznościowy wpis z gratulacjami.
Artykuł pochodzi z tej strony.