Bandycki faul piłkarza Sportingu. To nie mogło się skończyć inaczej [WIDEO]

Raków Częstochowa do meczu trzeciej kolejki Ligi Europy ze Sportingiem Club de Portugal podchodził z nożem na gardle. Polski zespół miał bowiem zero punktów i nadzieje na awans znacząco zmalały. Starcie z portugalskim klubem zaczęło się z jednej strony dobrze, a z drugiej źle. Bardzo szybko rywale zaczęli bowiem grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla napastnika za bandycki faul. Z boiska po tym ataku musiał jednak zejść lider defensywy Rakowa Zoran Arsenić.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Minuta ciszy ku pamięci Tomasza Wójtowicza przed m...
Następny artykuł →
"Jestem zachwycony". Nowe twarze w Sejmi...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz