FC Barcelona w pierwszym meczu bez Roberta Lewandowskiego straciła dwa punkty, tylko remisując na wyjeździe z Granadą CF 2-2 w La Liga. Jakby tego było kontuzji nabawił się Jules Kounde, który musiał zejść z boiska. W końcówce "Duma Katalonii" strzeliła gola, który mógł jej zapewnić zwycięstwo, ale sędziowie orzekli po analizie VAR, że na spalonym był Ferran Torres. "Sędziowie równie dobrze mogli go uznać" – przyznał Xavi, trener Barcelony.
Artykuł pochodzi z tej strony.