Bezpośredni rzut wolny odmienił półfinał gigantów. Niesamowite sceny w starciu mistrzów

Po pierwszej połowie hitowego starcia w półfinale mistrzostw Europy nie było w Lanxess Arenie kibica, który postawiłby pewnie na Szwecję – przegrywała bowiem z Francją 11:17. A gdy upłynął czas gry w drugiej połowie, nikt pewnie nie widział w finale Francji – przegrywała 26:27, Elohim Prandi miał tylko bezpośredni rzut wolny z 10 metrów. A takie trafia się raz na sto rzutów. I… trafił o poprzeczkę, zaskoczył niesamowitego Andreasa Palickę. A w dogrywce "Trójkolorowi" nie dali już rywalom szans – wygrali 34:30.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Decyzja Bodnara. Tworzy nowy zespół śledczy
Następny artykuł →
To od niego Thomas Thurnbichler zaczął ustalanie s...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz